Remis na zakończenie. Tomasovia – Kryształ Werbkowice 2:2

Ostatni mecz ligowy w ramach sezonu 2016/17 mają za sobą piłkarze Tomasovii, którzy w sobotę na własnym boisku podejmowali Kryształ Werbkowice. Przed ostatnim spotkaniem było wiadomo, że nasza drużyna zakończy sezon na miejscu czwartym, natomiast rywale na szóstym. Obie drużyny mogły więc zagrać na luzie dlatego też kibice zasiadający na tomaszowskim stadionie, mieli prawo oczekiwać dobrego meczu, a przede wszystkim zwycięstwa podopiecznych trenera Sadowskiego.

 

Jedak oczekiwania nie zawsze idą w parze z rzeczywistością, o czym można, było przekonać się w sobotnie popołudnie. Wprawdzie w pierwszej połowie optyczna przewaga należała wyraźnie do piłkarzy Tomasovii tyle tylko, że niewiele z niej wynikało, jeśli chodzi o okazje podbramkowe. Tak naprawdę w tej odsłonie nasi piłkarze stworzyli sobie dwie godne odnotowania okazje. W 15 minucie Łukasz Mruk sprytnie wybił piłkę spod końcowej linii boiska Sergiejowi Borysowi, który pewny był tego, że futbolówka opuści plac gry i po kilku szybkich podaniach z pierwszej piłki ta dotarła do Tomasza Kłosa, ale jego strzał został zablokowany przez Andrzeja Całkę. Dwie minuty później na strzał z dystansu, który sprawił problemy Patrykowi Rojkowi, zdecydował się Stanisław Rybka, lecz w ostateczności golkiperowi „niebiesko-białych” udało się wybić piłkę na rzut rożny.

 

W 19 minucie piłkę z rzutu wolnego, który miał miejsce z boku na wysokości pola karnego, wrzucił w „szesnastkę” rywali Karol Karólak, gdzie był Ireneusza Barana, ale skaczącego do główki naszego zawodnika w ostatniej chwili uprzedził Kamil Mroczek. Gdy boiskowy zegar wskazywał 37 minutę werbkowiczanie, wykonywali rzut rożny. Piłkę w pole karne zagrał Patryk Nieradko, gdzie piłka ostatecznie dotarła do Andrzeja Całki, lecz na szczęście jego uderzenie nie trafiło do bramki. Gdy wydawało się, że ta nudna dla widzów połowa zakończy się bezbramkowym remisem gola do „szatni”, zdobyli dość niespodziewanie piłkarze Kryształu. Goście przeprowadzili akcję, po której Patryk Nieradko zagrał piłkę do Pawła Ślusarza, a ten mając przed sobą Patryka Rojka, ograł go i skierował futbolówkę do pustej bramki.

 

 

Po przerwie tomaszowianie ruszyli do zdecydowanych ataków i nie trzeba było długo czekać na gola wyrównującego, bo raptem 43 sekundy. Wtedy to Karol Karólak posłał piłkę do Tomasza Kłosa, a nasz napastnik mając przed sobą tylko golkipera gości silnym uderzeniem, nie dał mu szans na skuteczną interwencję. W 48 minucie na trybuny przez arbitra został wysłany szkoleniowiec gości Robert Wieczerzak za podważanie sędziowskich decyzji. W 55 minucie Nazar Melnychuk zagrał piłkę do Tomasza Kłosa, który znalazł się w dogodnej okazji, ale pod naciskiem Krystiana Wołocha zagrał piłkę do Krzysztofa Zawiślaka, a ten pewnym uderzeniem trafił do bramki Kryształu.

 

 

W 57 minucie kolejna akcja tomaszowian, po której Tomasz Kłos bardziej chyba chciał dośrodkować futbolówkę w pole karne niż strzelać, ale wyszedł z tego centro strzał, po którym piłka trafiła w słupek bramki strzeżonej przez Roberta Suchodolskiego. I na tym gra piłkarzy Tomasovii, którzy myślami w tym meczu byli wyraźnie już na czekających ich wakacjach się skończyła. Nasi piłkarze zupełnie oddali pole rywalom, a ci skrzętnie z tego korzystali, stwarzając sobie kilka niezłych okazji do zdobycia wyrównującego gola. Ta sztuka udała im się raz w 82 minucie za sprawą rzutu wolnego z 20 metrów. Wykonawcą tego stałego fragmentu gry był Sergiej Borys, który uderzeniem w krótki róg pokonał Patryka Rojka. Ostatecznie spotkanie zakończyło się rezultatem remisowym.

 

Tak jak wspomnieliśmy na początku piłkarze Tomasovii, zakończyli sezon 2016/17 na 4 miejscu, natomiast goście na 6. Rozgrywki wygrała Chełmianka Chełm, której gratulujemy awansu do III ligi, a IV ligę opuszczają Polesie Kock, POM Iskra Piotrowice, Unia Hrubieszów, Lutnia Piszczac oraz LKS Milanów.

 

************

 

Tomasovia – Kryształ Werbkowice 2:2 (0:1)
b
ramki: Kłos 46′, Zawiślak 55′ – Ślusarz 45′, Borys 82′

 

Tomasovia: Rojek – Żurawski, Karwan, Smoła, Skiba (79 ′ Towbin) – Staszczak, Karólak, Melnyczuk (46′ Zawiślak), Mruk, Baran – Kłos

 

Żółte kartki: Smoła – Rybka, A.Wołoch

 

Sędziowie: Jakub Bancerz (główny), Hubert Ripper, Rafał Czubiel (asystenci) – KS Lublin

 

Widzów: 250