Po sześciu latach puchar ponownie w Tomaszowie. Tomasovia – Hetman Zamość 4:2

Wczoraj na stadionie OSiR w Tomaszowie Lubelskim rozegrany został mecz finałowy Pucharu Polski okręg Zamość pomiędzy Tomasovią, a Hetmanem Zamość. Górą we wczorajszym meczu okazali się nasi piłkarze, którzy całkowicie zasłużenie pokonali zamościan 4:2.

 

Ostatni raz tomaszowianie Puchar Polski na szczeblu okręgu zamojskiego zdobyli sześć lat temu, kiedy to w Szczebrzeszynie pokonali miejscowe Roztocze 5:0. Do wczorajszego pojedynku piłkarze Tomasovii przystąpili z wielką ochotą zdobycia tego trofeum, a przy okazji była to dobra okazja, by zmazać plamę sprzed roku, kiedy to w Różańcu miejscowy Grom dość niespodziewanie okazał się od nich lepszy. Jednak sprawa nie była tak łatwa, jak to było, chociażby w ostatnim meczu ligowym z Włodawianką Włodawa, ponieważ naprzeciw siebie stanęły godne finału drużyny, dla których IV liga lubelska jest bez wątpienia za niska.

 

Pierwsze minuty meczu były dla Hetmana. Najpierw w 2 minucie Damian Ziółkowski w swoim stylu znanym jeszcze z gry w Huczwie Tyszowce wymanewrował defensorów naszego zespołu, jednak jego uderzenie pewnie wybronił Patryk Rojek. Sześć minut później strzału z dystansu spróbował Filip Drozd, lecz bez efektu bramkowego. Na pierwszego gola kibice obu drużyn musieli poczekać do 15 minuty. Wtedy to Nazar Melnychuk posłał długą piłkę za obronę Hetmana wprost do Karola Karólaka, który został sfaulowany w polu karnym przez bramkarza gości Kacpra Skrzypka i arbiter podyktował rzut karny. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Marcin Żurawski. Kilka chwil po zdobyciu prowadzenia tomaszowianie mogli mówić o sporym szczęściu, ponieważ bardzo groźnie główkował Przemysław Kanarek, ale na szczęście przestrzelił. Z każdą kolejną minutą podopieczni trenera Sadowskiego uzyskiwali coraz wyraźniejszą przewagę. W 30 minucie kibice Tomasovii po raz drugi mogli się cieszyć z gola. Tym razem wszystkich, a przede wszystkim obrońców i bramkarza Hetmana zaskoczył Karol Karólak, który zdobył gola bezpośrednio z rzutu rożnego. Podopieczni trenera Marka Motyki odrobili część strat w 37 minucie, po tym, jak Filip Drozd zagrał prostopadłą piłkę do Błażeja Omańskiego, a ten nie zmarnował swojej okazji. Tego gola nie widzieli najzagorzalsi sympatycy Hetmana, gdyż na trybunach tomaszowskiego stadionu pojawili się chwilę później. Do przerwy wynik już nie uległ zmianie.

 

 

Wszyscy obecni na wczorajszym meczu widzowie spodziewali się, że w drugiej części Hetman ruszy do zdecydowanych ataków. Nawet jeżeli taki plan był po stronie rywali, to szybko legł on w gruzach, ponieważ w 53 minucie piłkarze Tomasovii dołożyli trzeciego gola. Tym razem po dobrej akcji Łukasz Mruk zagrał futbolówkę w polu karnym wzdłuż bramki do nadbiegającego Nazara Melnychuka, a ten nie zmarnował nadarzającej się okazji. Radość z dwubramkowego prowadzenia trwała raptem 5 minut, gdyż w 58 minucie po rzucie rożnym wykonywanym przez Damiana Ziółkowskiego nadzieję gościom na odrobienie strat dał Przemysław Kanarek. Na nadziejach się skończyło, ponieważ dobrze i mądrze grająca Tomasovia panowała na murawie niepodzielnie, a co najważniejsze stwarzała sobie okazje bramkowe, ponieważ obrona Hetmana przypominała szwajcarski ser, czyli krótko mówiąc, była bardzo dziurawa. Mimo wielu znakomitych okazji piłkarze trenera Sadowskiego zdobyli gola z rzutu karnego, po faulu Szymona Soleckiego na Krzysztofie Zawiślaku. Do piłki ustawionej na wapnie podszedł ponownie Marcin Żurawski, który i tym razem pokonał Kacpra Skrzypka. Więcej bramek w tym meczu już nie padło i po sześciu latach Puchar Polski okręgu zamojskiego ponownie trafił do Tomaszowa Lubelskiego.

 

 

Po spotkaniu obydwa zespoły otrzymały puchary i pamiątkowe medale, a także czeki od Zamojskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej na kwotę 2000 zł dla drużyny zwycięskiej i 1000 zł dla drużyny przegranej. Wśród wręczających wspomniane nagrody byli Prezes Zamojskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej Stanisław Pryciuk i Prezes Lubelskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Bartnik, a także wiceprezes ZOZPN Jerzy Bojko, Członek Zarządu ZOZPN Tadeusz Dudek oraz burmistrz Tomaszowa Lubelskiego Wojciech Żukowski. Dzięki temu zwycięstwu piłkarze Tomasovii otworzyli sobie drzwi do walki o puchar wojewódzki, gdzie zwycięski klub otrzyma 30 000 zł, a także uzyska prawo gry w rundzie wstępnej Pucharu Polski.

 

 

*******

 

Tomasovia Hetman Zamość 4:2 (2:1)

bramki: Żurawski 15′, 75′ z rzutów karnych, Karólak 31′, Melnychuk 53 – Omański 37′, Kanarek 58′

 

Tomasovia: Rojek – Żurawski, Piątkowski, Karwan, Skiba – Melnychuk, Staszczak, Karólak (80′ Krawczyk), Baran (65′ Kłos), Mruk (75′ Śrótwa), Szuta (60′ Zawiślak)

 

Żółte kartki: Karólak – Skrzypek, Solecki, Kamiński

 

Sędziowie: Paweł Tucki (główny), Piotr Burak, Arkadiusz Łaszkiewicz (asystenci) – OKS Zamość

 

Widzów: 500