Juniorzy odpadli z „Pucharu Starostów”. Tomasovia (juniorzy starsi) – Huczwa Tyszowce 0:3

W sobotnie popołudnie na stadionie OSiR w Tomaszowie Lubelskim rozegrany półfinałowy mecz w ramach rozgrywek o „Puchar Starostów” pomiędzy juniorami starszymi Tomasovii, a Huczwą Tyszowce. Lepsi w tym meczu okazali się rywale, którzy wygrywając 3:0, zapewnili sobie awans do meczu finałowego.

 

Spotkanie zapowiadało się niezwykle ciekawie, ponieważ na głównej płycie tomaszowskiego stadionu spotkali się finaliści sprzed roku, gdzie w tamtym meczu lepi byli dość niespodziewanie piłkarze Tomasovii, Jednak podczas wczorajszego meczu lepsi byli piłkarze Huczwy, choć ambitnie grający tomaszowianie przegrali trochę za wysoko, ponieważ mieli oni w tym meczu swoje okazje, lecz niestety niewykorzystane. Piłkarze trenera Kamila Droździela, który chwilowo zastępował będącego na wczasach nowego szkoleniowca zespołu Huczwy Marcina Łysia pierwszego gola, zdobyli w 15 minucie, kiedy to kibicom w Tomaszowie Lubelskim przypomniał się wychowanek Tomasovii Norbert Raczkiewicz, który płaskim uderzeniem po długim rogu zmusił do kapitulacji Karola Krawczyka. Mim, okazji z obu stron jednobramkowe prowadzenie tyszowian utrzymało się do końca pierwszej części.

 

 

W drugiej połowie przewaga Huczwy była wyraźniejsza, choć podopieczni trenera Pawła Babiarza i w tej części mieli swoje okazje do zdobycia, choćby honorowej bramki, na którą z przebiegu meczu zasłużyli, lecz zabrakło skuteczności. Ze skutecznością nieco lepiej było po stronie gości, którzy potrzebowali po przerwie siedem minut, aby podwyższyć rezultat. Po rzucie rożnym sprokurowanym przez naszych piłkarzy zakotłowało się w polu karnym na piątym metrze od zawodników obu drużyn, gdzie najsprytniej odnalazł się Paweł Maliszewski, który z najbliższej odległości umieścił piłkę w bramce „niebiesko-białych”. Wynik ustalił w 78 minucie Patryk Szumlański, po tym, jak piłkarze Tomasovii stracili piłkę na środku boiska, przez co zawodnicy Huczwy, wyprowadzili kontrę trzech na jednego z Karolem Krawczykiem, któremu nie dali najmniejszych szans na skuteczną interwencję.

 

 

Można więc powiedzieć, że rewanż za ubiegłoroczny finał drużynie Huczwy udał się w pełni. Zaznaczyć jednak w tym miejscu trzeba, iż podopieczni trenera Pawła Babiarza przebywają obecnie na zgrupowaniu w Zwierzyńcu, skąd przyjechali specjalnie na wczorajszy mecz, a po nim wrócili na miejsce zgrupowania. Biorąc pod uwagę ciężkie treningi na zgrupowaniu i warunki, w jakich przyszło rozgrywać wczorajszy mecz obu zespołom to z postawy naszych piłkarzy, można być mimo niekorzystnego wyniku zadowolonym.

 

****************

 

Tomasovia (juniorzy starsi) – Huczwa Tyszowce 0:3 (0:1)

bramki: Raczkiewicz 15′, Maliszewski 52′, Szumlański 78′

 

Tomasovia: Krawczyk – Korzeń, Raczkiewicz, Kowal (46′ Wiciejowski), Gmiterek (82′ Sidor) – Michał Dudziński (63′ Stożek), Piatnoczka, Towbin, Nastałek – Iwanicki (70′ Kozak), Świątek (53′ Piotr Krawczyk)