Bramka Jakuba Szuty rozstrzygnęła mecz na szczycie. Tomasovia – Świdniczanka Świdnik Mały 1:0.

W ramach szóstej kolejki spotkań o mistrzostwo IV ligi doszło wczoraj w Tomaszowie Lubelskim do starcia na szczycie, ponieważ liderująca Tomasovia podejmowała wicelidera i jednego z głównych konkurentów do wygrania całych rozgrywek Świdniczankę Świdnik Mały. Już przed samym spotkaniem można było być pewnym, że to nie będzie łatwy pojedynek dla żadnej z drużyn i to się w pełni potwierdziło. 

 

Jednak zanim zabrzmiał pierwszy gwizdek arbitra oznaczający początek meczu wszyscy zgromadzeni na tomaszowskim stadionie uczcili chwilą ciszy pamięć zmarłego kilka dni temu trenera piłki siatkowej Tomasovii Jerzego Senejko. Wczorajszy pojedynek „gigantów ligi” to przez większość czasu były piłkarskie szachy. Wyraźnie było widać, że obie ekipy podeszły do rywalizacji z dużym szacunkiem do siebie, być może nawet zbyt dużym, przez co widzowie oglądali dużo twardej męskiej walki głównie w środkowej strefie boiska, a mało sytuacji podbramkowych. Jeśli szkoleniowiec gości Paweł Pranagal miał swój plan na ten mecz, to legł on w gruzach w 67 min, ponieważ za drugą żółtą kartkę, co wiązało się automatycznie z czerwoną, z boiska wyleciał Kamil Warecki.

Od tego momentu zarysowała się zdecydowana przewaga tomaszowian, którzy za wszelką cenę dążyli do zdobycia gola i trzeba przyznać, iż okazji nie brakowało, lecz szwankowała skuteczność. O tym, że w sporcie nie należy tracić nadziei i trzeba walczyć do końca, wiadomo nie od dziś. Właśnie za taką postawę „niebiesko-białych” spotkała ich nagroda. W 92 min podopieczni trenera Babiarza przeprowadzili akcję, po której strzał na bramkę w polu karnym oddał Karol Karólak bramkarz gości Kacper Kowalczyk zdołał wprawdzie wybronić wspomniane uderzenie, jednak piłka po jego interwencji trafiła wprost na głowę Jakuba Szuty, a ten nie zmarnował tak wyśmienitej okazji i skierował ją do pustej bramki. Goście, którzy w Tomaszowie pokazali się z bardzo dobrej strony, co trzeba im oddać rzucili się jeszcze do odrobienia strat, lecz na to zabrakło na szczęście im już czasu. 

 

Po 6 kolejkach piłkarze Tomasovii w ligowej tabeli nadal są na pierwszym miejscu z przewagą 5 punktów nad Victorią Żmudź i 6 nad wczorajszym przeciwnikiem Świdniczanką. Kolejny mecz ligowy rozegrają w niedzielę 6 września w Różańcu, gdzie o godz. 16:00 zmierzą się z miejscowym Gromem. 

 

Tomasovia – Świdniczanka Świdnik Mały 1:0 ( 0:0 )

bramki: J.Szuta 90+2

 

Tomasovia: Bartoszyk – Pleskacz, Chmura, Zozulia, Baran (60′ Żurawski) – Smoła, Dorosz (80′ Karólak), Skiba, Słotwiński, D. Szuta (90+ Rojek) – J.Szuta  (90+ Sałamacha)

 

Żółte kartki: Skiba, J.Szuta, D. Szuta – Warecki, 

 

Czerwona kartka: Kamil Warecki 67′ (za drugą żółtą)

 

Sędzia: Adrian Pukas (Chełm)

 

Widzów: 500