Zrewanżowali się Orłowi. Orzeł Przeworsk – Tomasovia 0:2

W sobotnie popołudnie piłkarze Tomasovii rozegrali ligowy mecz w ramach XXXI kolejki, gdzie na boisku w Przeworsku zmierzyli się oni z miejscowym Orłem. Po trzech porażkach z rzędu nasz zespół odniósł wreszcie zwycięstwo i trzeba podkreślić, że była to wygrana całkowicie zasłużona, gdyż w przekroju 90 minut tomaszowianie byli zdecydowanie lepszym zespołem.

Piłkarze Tomasovii, jak i gospodarzy okupują miejsca w dolnych rejonach ligowej tabeli i los obu drużyn jest przesądzony, czyli oba kluby występować będą w nowym sezonie 2016/17 na boiskach IV ligowych. Nie oznacza to, iż ktoś tu zamierzał się pooddawać szczególnie nasza drużyna miała coś do udowodnienia, ponieważ jak pamiętamy w rundzie jesiennej w Tomaszowie Lubelskim Orzeł dość niespodziewanie zwyciężył 2:0.

Od pierwszego gwizdka arbitra zaznaczyła się wyraźna przewaga Tomasovii i już w 5 minucie Tomasz Kłos oddał strzał z dystansu, lecz niecelny. Tomaszowianie w tej części mieli jeszcze kilka okazji do zdobycia prowadzenia jak choćby w 15 minucie, gdy główkował na wprost bramki wspomniany wcześniej Tomasz Kłos jednak znów niecelnie. Dziesięć minut później po rzucie rożnym zakotłowało się w polu karnym, gdzie uderzali na bramkę Orła Ireneusz Baran, a następnie Krzysztof Zawiślak, ale oba uderzenia nie przyniosły efektu bramkowego. Na pierwszego gola było trzeba poczekać do 42 minuty, kiedy to w polu karnym Przemysław Paluch wyciął Ireneusza Barana i arbiter meczu pan Grzegorz Pożarowszczyk wskazał na punkt oddalony 11 metrów od bramki Orła. Do piłki ustawionej na „wapnie” podszedł Arkadiusz Smoła, który silnym uderzeniem nie dał szans bramkarzowi gospodarzy na skuteczną obronę. Jednobramkowe prowadzenie tomaszowian utrzymało się do przerwy i było to zasłużone prowadzenie.

Druga połowa rozpoczęła się dla naszych piłkarzy najlepiej jak tylko mogła. Po wznowieniu gry Tomasz Kłos zagrał prostopadłą piłkę w pole karne do Krzysztofa Zawiślaka, a ten będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem nie dał mu szans na obronę. Nasz zespół nie zadowalał się zdobyciem dwóch bramek i dążył do zdobycia kolejnych. W 50 minucie silny strzał oddał Damian Misztal, lecz gospodarzy od utraty trzeciego gola uratowało spojenie słupka i poprzeczki. Siedem minut później olbrzymi błąd popełniła trójka sędziowska, a właściwie jeden z arbitrów liniowych, ponieważ po rzucie wolnym i dośrodkowaniu w pole karne prawidłowego gola uderzeniem głową zdobył Arkadiusz Smoła, lecz ku zdumieniu wszystkich arbiter boczny miał na ten temat inne zdanie. Do końca meczu już żadnej z drużyn nie udało się zdobyć gola, choć groźnych akcji głównie ze strony piłkarzy Tomasovii nie brakowało, lecz w decydujących momentach zabrakło nieco precyzji przy ich wykańczaniu lub doświadczenia.

Zaznaczyć trzeba, że podczas sobotniego meczu w podstawowej jedenastce naszego zespołu zagrało ponownie 7 młodzieżowców, a w całym meczu 9. Szczególnie sobotni mecz na długo zapamięta piłkarz, który nie ma jeszcze ukończonych 16 lat Michał Towbin, ponieważ zaliczył on debiut na boiskach III ligi. Widać wyraźnie, że nasi trenerzy Jacek Paszkiewicz i Daniel Hałasa nie boją się stawiać na młodych piłkarzy, choć oczywiście zmusiła ich do tego sytuacja kadrowa, czyli kontuzje kilku kluczowych bardziej doświadczonych zawodników, które ciągną się od połowy rundy jesiennej. Nie ulega jednak wątpliwości, że czas dla tych młodych piłkarzy pracuje na ich korzyść i miejmy nadzieję, że doświadczenie, które w tej chwili zbierają na boiskach III ligi zaprocentuje w rozgrywkach IV ligi.

Już pojutrze w środę rozegrana zostanie kolejna XXXII kolejka, w której ramach piłkarze Tomasovii o godz. 17:00 podejmą na własnym boisku Avię Świdnik. Serdecznie zapraszamy na ten mecz.

***

Orzeł Przeworsk – Tomasovia 0:2 (0:1)
bramki: Smoła 42′ (rzut karny), Zawiślak 46′

 

Tomasovia: Wadach – Lasota, Misztal, Smoła, Skiba – Baran, Szuta (72′ Iwanicki), Gęborys (85′ Towbin), Orzechowski – Zawiślak, Kłos (60′ Wróblewski)

 

Żółte kartki: Kudła, Niemczyk – Skiba

 

Sędziowie: Grzegorz Pożarowszczyk (główny), Mikołaj Rowiński, Michał Mikulski (asystenci) – KS Lublin

 

Widzów: 100