Za wrażenia punktów nie ma. Orlęta Radzyń Podlaski – Tomasovia 1:0

Drugie spotkanie ligowe w ramach III ligi grupy IV mają za sobą piłkarze Tomasovii, a pierwsze w tym sezonie na wyjeździe. Podopieczni trenera Pawła Babiarza w Radzyniu Podlaskim zmierzyli się z miejscowymi Orlętami, które poprzedni sezon zakończyły w tej lidze na miejscu 15 pierwszym, które dawało utrzymanie. Faworytem byli gospodarze jednak tomaszowianie mieli swój plan na ten mecz, który podczas spotkanie realizowali. 

 

Niestety wspomniany plan nie przyniósł jeszcze efektu punktowego, ponieważ to Orlęta zdołały zdobyć gola, który jak się potem okazało, był przesądzający w kontekście końcowego rezultatu. Jedynego gola w 45 min zdobył uderzeniem z rzutu wolnego Maciej Filipowicz, który próbował bardziej zagrywać futbolówkę do kolegów w polu karnym, ale ta zaskoczyła wszystkich nawet jego i wpadła do bramki. Tomasovia w tym meczu zasłużyła co najmniej na 1 punkt, pozostawiając po sobie w oczach nawet kibiców gospodarzy pozytywne wrażenia. Piłka nożna to jednak nie jazda figurowa na łyżwach, gdzie przyznaje się punkty za wrażenia a za strzelanie goli. Co cieszy okazji, nie brakuje do ich zdobywania, lecz martwi skuteczność. Być może jest tak, że nasz zespół potrzebuje jednego wygranego meczu na przełamanie, co miejmy nadzieję i na co liczymy nastąpi szybciej niż później.  

 

Orlęta Radzyń Podlaski – Tomasovia  1:0 (1:0)

bramki: Filipowicz 45′

 

Tomasovia: 1. Bartoszyk -16.Pleskacz, 13. Zozulia, 5. Chmura, 4. Czarniecki ( 2. Wójtowicz 49′) – 8. Chochlinski (9. Dorosz 60′) ,11. Skiba, 10. Smoła, 6. Słotwiński (15. Kycko 60′), 18. D. Szuta – 7. J. Szuta (17. Baran 77′)

 

Żółte kartki: Ćwik  – Skiba, Zozulia, Wójtowicz, J. Szuta

 

Czerwona kartka: Michał Skiba 85′ (za dwie żółte)

 

 

Sędzia: Paweł Gwiazda (główny), Łukasz Gudyn, Łukasz Witczak (asystenci) –  (Mazowiecki Związek Piłki Nożnej)

 

Widzów: 250