Tomasovia lepsza od Unii Hrubieszów w pierwszym sparingu

Unia Hrubieszów - Tomasovia 051

 

Pierwszy mecz kontrolny pod wodzą nowego szkoleniowca Jacka Paszkiewicza mają za sobą piłkarze III ligowej Tomasovii, którzy na bocznym boisku w Hrubieszowie spotkali się z beniaminkiem IV ligi Unią Hrubieszów.

 

 

Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando Tomasovii, mimo że ta nie zagrała w swoim najsilniejszym zestawieniu, ponieważ obowiązki w pracy itd. nie pozwoliły wystąpić kilku graczom. Jednak dla trenera Jacka Paszkiewicza była to dobra okazja, by się przyjrzeć klubowej młodzieży w akcji w tym testowanym zawodnikom byłym graczom naszego klubu Pawłowi Mazurkiewiczowi z Huczwy Tyszowce, oraz Wojciechowi Gęborysowi z Motoru Lublin (CLJ). Piłkarze Tomasovii ten mecz rozstrzygnęli w pierwszej połowie.

 

Już w 15 minucie Paweł Mazurkiewicz wykorzystał swoją szybkość wbiegł z piłką w pole karne i zdobył prowadzenie dla naszego zespołu. Na drugiego gola trzeba było poczekać kolejny kwadrans, kiedy to w 30 minucie meczu Przemysław Orzechowski obsłużył dobrym podaniem Jana Oznańskiego, a ten po raz drugi umieścił piłkę w bramce Unii. Siedem minut później arbiter meczu uznał, iż w polu karnym przez jednego z piłkarzy gospodarzy faulowany był Arkadiusz Smoła i mieliśmy rzut karny. Do piłki ustawionej na „wapnie” podszedł Marcin Żurawski, który precyzyjnym strzałem w samo okienko zdobył ostatniego przed przerwą gola. W drugiej połowie role nieco się odwróciły, ponieważ Tomasovia mają trzy bramki zapasu nie musiała forsować tempa , natomiast grająca przed licznymi swoimi kibicami jak na sparing (zjawiło się około 100 widzów) Unia dążyła do zdobycia, choćby honorowego gola. Ta sztuka udała jej się w 70 minucie, gdy po katastrofalnych błędach obrońców naszej drużyny chwilę radości swoim sympatykom dał Kacper Kazan. Ostatnie 20 minut to była już większa przewaga hrubieszowian, którzy postawili wszystko na jedną kartę i dążyli do zdobycia kolejnych bramek. Trzeba przyznać, że mieli ku temu dwie-trzy okazje, ale Łukasz Bartoszyk nie dał się już zaskoczyć i zwycięstwo w sumie zasłużone przypadło tomaszowianom.

 

To nie było wybitne spotkanie w wykonaniu piłkarzy Tomasovii, ale na pewno bardzo pożyteczne, ponieważ jak przyznał szkoleniowiec Jacek Paszkiewicz ten mecz, mimo że w większości grała klubowa młodzież pokazał, nad jakimi elementami trzeba szczególnie pracować na treningach i jak przyznał tej pracy będzie potrzeba bardzo dużo. Miejmy jednak nadzieję, że zaprocentuje ona pozytywnymi wynikami w rozgrywkach ligowych.

 

Następny mecz kontrolny Tomasovia zagra w sobotę, kiedy to na bocznym boisku podejmie IV ligową Victorię Żmudź. Poniżej znajduje się galeria zdjęć z wczorajszego meczu w Hrubieszowie.

 

Unia Hrubieszów – Tomasovia 1:3 (0:3)

bramki: Kazan 70′ – Mazurkiewicz 15′, Oznański 30′, Żurawski 37′ (z karnego)

 

Tomasovia: Bartoszyk – Żurawski, Łeń, Misztal, Konopa – Mazurkiewicz, Paskiv, Smoła, Orzechowski – Szuta, Oznański. Na zmiany wchodził: Gęborys