Sezon z lekkim niedosytem. Podsumowanie sezonu 2025/26 w wykonaniu pierwszej drużyny Tomasovii

Sezon 2025/2026 w IV lidze lubelskiej mamy już za sobą przyszła więc pora, by podsumować dokonania pierwszego zespołu Tomasovii. Jaki był to sezon w wykonaniu podopiecznych trenera Pawła Babiarza? Patrząc na końcową lokatę i 4 miejsce można powiedzieć, że całkiem niezły, lecz miejsce tuż za podium, jest najbardziej nielubiane przez sportowców. Po rundzie jesiennej wszystko wskazywało na to, iż „niebiesko-biali” powalczą o najniższe miejsce na podium z Ładą 1945 Biłgoraj, ponieważ przypomnijmy mieli oni tyle samo punktów co biłgorajanie 30. Szybko jednak te nadzieje prysły, ponieważ nie najlepszy początek rundy wiosennej w wykonaniu tomaszowian sprawił, że różnica punktowa zrobiła się taka, która okazała się zbyt duża, by ją odrobić. Biorąc to wszystko pod uwagę, należy stwierdzić, iż lekki niedosyt na pewno jest.

Aby być uczciwym, należy też stwierdzić, że w porównaniu do rundy jesiennej wiosną sztab szkoleniowy miał mniejsze pole manewru, ponieważ podczas przerwy zimowej zapadła decyzja, aby nieco odchudzić kadrę i postawić bardziej na młodych zawodników z juniorów młodszych i drugiej drużyny, przez co mieliśmy sporo ubytków. Mamy tu na myśli Hordii Nikolaienko, Mikołaja Grzędę, Dennisa Oliveira Heijmanna, Bartłomieja Mieszczakowskiego, Mateusza Cieślińskiego, Desmonda Williamsa, Bartosza Płockiego, Caio Henrique Dos Santosa, a przypomnijmy jeszcze o kontuzji Jakuba Szuty, który rozegrał przez to tylko 3 mecze w sezonie, a więc można śmiało stwierdzić, iż dopiero co zakończony sezon może zaliczyć do straconych. Bez wątpienia goli Kuby na pewno brakowało w całym sezonie, bo nie mamy najmniejszych wątpliwości, że gdyby nie uraz, to trochę by ich zdobył. Mimo odchudzenia i odmłodzenia kadry i mimo przeróżnych problemów np. z kartkami nie można powiedzieć, iż wiosna była całkowicie nieudana itd. To by była zdecydowanie duża przesada, ponieważ w rundzie rewanżowej nasi piłkarze w porównaniu do jesiennej wywalczyli 25 punktów, czyli tylko o 5 mniej. Jest to na wiosnę 7 rezultat w ligowej stawce. Najbardziej wygranymi sezonu są właśnie młodzi piłkarze, którzy coraz śmielej pukają do pierwszego zespołu i na których sztab nie boi się stawiać. To też pokazuje, jak dużą rolę w tym wszystkim odgrywa drugi zespół, bo przecież tacy zawodnicy jak Szymon Dziura, Bartłomiej Bobko, Igor Leszczyński itd. też grywali w dwójce, a dziś już strzelają swoje pierwsze gole w IV lidze.

Szymon Dziura (z prawej strony) zdobywca 5 goli w sezonie. Liczymy na to, że w kolejnym tych goli będzie jeszcze więcej

Warto też odnotować, że w sezonie 2025/26 Tomasovia wygrała klasyfikację Pro Junior System, czyli żeby zbytnio się nie rozwodzić powiemy, że jest to program PZPN, mający na celu promowanie i wspieranie szkolenia młodzieży. Wygrana w tej klasyfikacji dla naszego klubu jest dużym prestiżem i pokazuje najlepiej, że zarzuty niektórych tzw. „znawców” o tym, że nie stawia się na swoich i młodych, można włożyć między bajki. Bez wątpienia z minionego sezonu nie do końca można być zadowolonym z dorobku ze spotkań, szczególnie przed własnymi kibicami, gdzie na 45 możliwych do zdobycia punktów tomaszowianie wywalczyli  23. Pod tym względem jest to dopiero 9 rezultat w lidze i na pewno można było się pokusić o więcej. Zdecydowanie lepiej podopiecznym trenera Pawła Babiarza szło na wyjazdach, gdzie wywalczyli 32 punkty i jest to 4 rezultat, czyli taki sam jak zajęte na koniec sezonu miejsce.

W sezonie 2025/26 nikomu nie udało się wystąpić we wszystkich 30 spotkaniach, ale trzej zawodnicy byli tego bardzo bliscy, ponieważ zagrali w 29 meczach. Mamy tu na myśli Wiktora Łuczkowskiego, Przemysława Orzechowskiego i Bartłomieja Pleskacza, którzy tym samym spędzili w naszym zespole najwięcej minut na IV – ligowych murawach. Jeśli chodzi o zdobycze bramkowe Tomasovia zdobyła w sumie 68 goli, ale nie było jakiegoś zdecydowanego super strzelca, lecz ich zdobywanie rozłożyło się na cały zespół. Najwięcej goli zdobyli Mikołaj Grzęda (grał tylko w rundzie jesiennej, a zimą przeniósł się do Gryfa Gmina Zamość), Damian i Maciej Szuta. Wszyscy trzej wymienieni zawodnicy zdobyli taką samą ilość bramek po 8. Najwięcej z nich „niebiesko-biali” zdobyli w ostatnim kwadransie, czyli pomiędzy minutami 75-90, gdzie widnieje liczba 15 goli. Co ciekawe najwięcej goli podopieczni trenera Babiarza stracili również w ostatnim kwadransie 9. W klasyfikacji asyst równych sobie nie miał Bartłomiej Pleskacz, po którego zagraniach jego koledzy zdobyli 10 goli, a podium w tej klasyfikacji uzupełniają Maciej Żerucha i Bartosz Płocki (grał tylko w rundzie jesiennej) autorzy 4 asyst.

Bartłomiej Pleskacz najczęściej asystował przy golach dla Tomasovii

Tak jak już wspominaliśmy wcześniej nie był to najgorszy sezon w wykonaniu piłkarzy Tomasovii, ale spory niedosyt pozostaje, bo walka o wygranie ligi, czy miejsce barażowe była może poza zasięgiem, ale walka o najniższy stopień już tak. Niestety słabszy początek rundy wiosennej zadecydował, że i o tym trzeba było zapomnieć. Miejmy jednak nadzieję, że kolejny sezon 2026/2027 nie będzie gorszy, choć szykują się duże zmiany kadrowe. Informowaliśmy już o odejściu do Igrosu Krasnobród Michała Skiby, ale to nie będzie jedyne odejście jednego z kluczowych zawodników. O wszystkim jednak  będziemy informowali w swoim czasie stopniowo. Trzymamy jednak kciuki za obecny sztab szkoleniowy i nowy zarząd klubu, aby udało im się zbudować kadrę, która będzie cieszyła swoją grą tomaszowskich sympatyków  futbolu.

Poniżej prezentujemy plik PDF z pełnym podsumowaniem w liczbach w wykonaniu pierwszej drużyny Tomasovii .

Podsumowanie sezonu 25-26 seniorzy