Setka osiągnięta. Tomasovia – Lutnia Piszczac 3:1

W sobotę 19 czerwca ostatnie spotkanie ligowe w ramach sezonu 2020/21 rozegrali piłkarze Tomasovii. Podopieczni trenera Pawła Babiarza na własnym boisku podejmowali 11 zespół w grupie mistrzowskiej Lutnię Piszczac. Zapewne nikt z kibiców naszego zespołu nie wyobrażał sobie przed meczem innego scenariusza niż zwycięstwo, które w efekcie pozwoli na zrealizowanie kolejnego celu, jakim było zdobycie 100 punktów w całych rozgrywkach. Tomaszowianie nie zawiedli i pokonali swoich rywali, ale samo spotkanie nie stało na najwyższym poziomie. 

 

Od pierwszego gwizdka arbitra tomaszowianie zyskali przewagę i stworzyli sobie kilka okazji do zdobycia goli, ale podczas pierwszej połowy tylko raz udało im się trafić do bramki Lutni, po tym jak w 25 min Karol Karólak wrzucił piłkę z lewego skrzydła w pole karne wprost do Jakuba Szuty, który uderzeniem głową dał prowadzenie swojej drużynie. Tomaszowscy kibice spodziewali się wysokiego zwycięstwa, o czym świadczą ich typy w naszym typerze, lecz sprawy w tej części przebrały zupełnie inny niespodziewany obrót. W 30 min piłkarze z Piszczaca doprowadzili do remisu za sprawą dobrego zagrania piłki w pole karne z lewego skrzydła, gdzie był Karol Warda  i z najbliższej odległości wpakował futbolówkę do bramki Łukasza Bartoszyka. Wydawało się, że goście, którzy na mecz dotarli w 12 – osobowym składzie tym golem tylko rozdrażnią nasz zespół, a jak to się kończyło w tym sezonie w tego przypadkach dobrze wiedzą np. piłkarze Huraganu, którzy przegrali na własnym boisku z podopiecznymi trenera Babiarza 1:6. Tym razem było trochę inaczej, ponieważ pierwsza połowa zakończyła się sensacyjnym remisem. Czyżby to Lutnia Piszczac miała być tym zespołem, który uniemożliwi Tomasovii zdobycie 100 punktów? Zapewne części kibiców zgromadzonych na trybunach przeszła przez głowę taka myśl. 

 

Na szczęście nic takiego nie miało miejsca i w drugiej połowie tomaszowianie udokumentowali swoją dominację na boisku zdobytymi golami, choć sobotnie zwycięstwo rodziło się w dużych bólach. Po godzinie gry trener Babiarz dokonał zmiany, wprowadzając na boisko Arkadiusza Smołę i jak pokazało życie szkoleniowiec, miał piłkarskiego nosa. Bo to właśnie ten zawodnik w 70 min dał ponowne prowadzenie Tomasovii uderzeniem z 16 metrów, po bardzo dobrym zagraniu Patryka Słotwińskiego. Przysłowiową kropkę na „i” nasi piłkarze postawili w 79 min, kiedy to przeprowadzili szybki i wzorowy wręcz kontratak, po którym w sytuacji  sam na sam z bramkarzem znalazł się Jakub Szuta i mimo że mógł sam wykończyć akcję, to jednak dostrzegł po lewej stronie swojego brata Damiana, któremu nie pozostało nic innego jak tylko skierować piłkę do pustej bramki. Więcej goli nie było i tym samym zwycięstwo na wagę 100 zdobytych punktów stało się faktem. 

 

Po meczu piłkarze Tomasovii świętowali awans wraz ze swoimi fanami. Klub dla wszystkich przygotował poczęstunek, a wszystkim zgromadzonym przed budynkiem klubowym przygrywał na skrzypcach obchodzący w sobotę swoje urodziny prezes klubu pan Dionizy Hałasa. Wcześniej na murawie nasz zespół otrzymał kilka pucharów za awans do III ligi, które wręczali m.in. burmistrz miasta pan Wojciech Żukowski wicestarosta powiatu tomaszowskiego Jarosław Korzeń.

 


 

Tomasovia – Lutnia Piszczac  3:1  (1:1)

bramki: J.Szuta 25, Smoła 70′, D.Szuta 79′ – Warda 30′

 

Tomasovia: Bartoszyk – Baran (49′ Chodziutko), Skiba, Zozulia, Karólak (79′ M.Żurawski) – Sałamacha (46′ A.Żurawski), Słotwiński, Kycko (62′ Smoła), Dorosz, D.Szuta – J.Szuta (83′ Anioł)

 

Żółte kartki: Płodowski, Borowik (Lutnia)

 

Sędzia: Wojciech Wójcik (główny), Jacek Pawlak, Dariusz Hurko (asystenci) –  OKS Chełm

 

Widzów: 300