Ogromny zawód. Tomasovia – Wólczanka Wólka Pełkińska 2:2

Piąte spotkanie przed własną widownią rozegrali w niedzielne popołudnie piłkarze Tomasovii , którzy na własnym boisku podejmowali ostatni zespół w tabeli Wólczankę Wólka Pełkińska. Tomaszowscy kibice liczyli, że wreszcie doczekają się zwycięstwa swoich pupili, ale niestety nie doczekali się, ponieważ mecz zakończył się remisem, remisem ze wskazaniem na gości. 

Od pierwszego gwizdka arbitra piłkarze Wólczanki rozpoczęli szturm na bramkę tomaszowian i szczerze mówiąc, gdyby goście po kwadransie prowadzili różnicą dwóch-trzech bramek to byłoby to prowadzenie całkowicie zasłużone. Na szczęście Tomasovia miała w bramce znakomicie dysponowanego Łukasza Bartoszyka. Już pierwsza akcja przyjezdnych zakończyła się w 32 sekundzie meczu uderzeniem z dystansu, po którym Konrad Kowal obił słupek tomaszowskiej bramki. Podczas kolejnych minut golkipera „niebiesko-białych” próbował pokonać dwukrotnie m.in. Krzysztof Pietluch, ale wspomniany Łukasz Bartoszyk efektownymi interwencjami zapobiegł utracie goli. Piłkarskie powiedzenie mówi, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i to sprawdziło się w przypadku gości. W 19 min Patryk Słotwiński zagrał znakomitą piłkę za linię obrony wprost do Damiana Szuty, a ten mając przed sobą bramkarza Wólczanki, nie dał mu najmniejszych szans na skuteczną interwencję. Tym samym nasz pomocnik zdobył 8 gola w rozgrywkach. W jeszcze lepszych humorach tomaszowscy kibice byli w 25 min, gdy z rzutu wolnego Patryk Słotwiński posłał futbolówkę w samo okienko bramkarza Wólczanki. Taki wynik utrzymał się do przerwy i chyba w tym momencie mało kto spodziewał się, że Tomasovia nie zgarnie kompletu punktów.

Niestety w drugiej połowie nasz zespół oddał całkowicie pole gry Wólczance, która nie zamierzała się poddawać mimo niekorzystnego wyniku. Kwadrans wystarczył, by goście zdobyli gola kontaktowego. W 60 min Damian Chmura sfaulował w polu karnym Ruslana Marushka, a jedenastkę pewnie wykorzystał Mateusz Podstolak. Zdobyty kontaktowy gol jeszcze bardziej nakręcił gości do dalszych ataków w poszukiwaniu gola dającego remis. Niestety dopięli oni swego w 72 min, kiedy to Dawid Wach zagrał piłkę w pole karne do niepilnowanego Jakuba Lorka, a ten uderzeniem w długi róg bramki nie dał najmniejszych szans na skuteczną obronę Łukaszowi Bartoszykowi. Remis w tym meczu nie interesował żadnej ze stron więc do końca meczu trwała walka o zdobycie pełnej puli punktów, lecz dalszych goli w tym meczu już nie było. Obie drużyny podzieliły się punktami i bez wątpienia jest to rezultat bardzo rozczarowujący dla sympatyków obu zespołów, a szczególnie dla tomaszowskich kibiców.

Po wczorajszym meczu sytuacja Tomasovii jeszcze bardziej się skomplikowała, ponieważ podopieczni trenera Pawła Babiarza spadli na 16 spadkowe miejsce. Kolejny mecz nasz zespół zagra w sobotę 18 sierpnia w Tarnowie z miejscową Unią.

 

Tomasovia – Wólczanka Wólka Pełkińska  2:2  (2:0)

bramki: D.Szuta 19′, Słotwiński 25′ – Podstolak 60′. Lorek 72′

 

Tomasovia: 1. Bartoszyk – 16. Pleskacz, 3. Chodziutko, 5. Chmura (8. Czarniecki), 13. Zozulia – 11. Skiba, 6. Słotwiński (17. Baran 49′), 15. Kycko ( 2. Turek 76′) , 9. Dorosz ,18. D.Szuta – 7. J.Szuta

 

Żółte kartki: J.Szuta – Podstolak, Czop, Markiewicz

 

Sędzia: Artur Szelc (główny), Grzegorz Gądela, Piotr Januszczak (asystenci) – OZPN Krosno

 

Widzów: 500