Izolator nie odczarował stadionu w Tomaszowie. Tomasovia – Izolator Boguchwała 2:0

Izolator 019

W ramach VI kolejki piłkarze Tomasovii rozgrywali w niedzielne popołudnie spotkanie na swoim boisku, gdzie za przeciwnika mieli Izolator Boguchwała, który to zespół jeszcze nigdy nie wygrał na stadionie przy al.Sportowej. Po całkiem niezłym meczu w wykonaniu naszej drużyny zwycięstwo i komplet punktów pozostał w Tomaszowie.

Do wczorajszego meczu piłkarze Tomasovii przystępowali w niepełnym składzie, ponieważ za nadmiar żółtych kartek pauzować musiał Arkadiusz Smoła, a Kamil Konopa przechodzi rehabilitację po przebytym zabiegu i na jego powrót na murawę tomaszowscy kibice będą musieli jeszcze trochę poczekać. Sztab szkoleniowy naszego zespołu zdecydował za to, że w podstawowej jedenastce wybiegnie po raz pierwszy w tym sezonie Norbert Raczkiewicz.

 

Spotkanie rozpoczęło się od groźnej akcji gości w 4 minucie, kiedy to uderzał na bramkę były zawodnik Tomasovii Damian Karwacki, lecz jego strzał okazał się nieskuteczny. W odpowiedzi w 5 i 8 minucie swojego szczęścia szukał Igor Paskiv, który szczególnie przy drugiej próbie był bardzo blisko sukcesu trafiając w słupek bramki Izolatora Boguchwała. Podczas pierwszej połowy, jak i podczas całego meczu inicjatywa na boisku należała do tomaszowian. Swoje okazje w tej części mieli choćby Norbert Raczkiewicz, który mając dobrą okazję do strzału w polu karnym zbyt długo zwlekał i akcja spaliła na panewce, czy Ireneusz Baran starający się strzałem z dystansu zaskoczyć bramkarza gości. Mimo jeszcze 2-3 groźnych okazji naszej drużyny pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

 

Izolator 030

 

Na drugą część tomaszowianie wybiegli jeszcze bardziej zdeterminowani, by powalczyć o zwycięstwo. Niestety dla nich futbolówka dosyć długo nie chciała wpaść do bramki przyjezdnych, aż do 77 minuty. We wspomnianej minucie tomaszowianie wykonywali rzut rożny, a dokładniej Marcin Żurawski, który wrzucił piłkę w pole karnie, gdzie o nią powalczył Ireneusz Baran na tyle skutecznie, że ta spadła pod nogi Sergii Ivleva, a temu nie pozostało nic innego jak z najbliższej odległości skierować piłkę do bramki. Chwilę po tym golu zrobiło się bardzo groźnie pod bramką Łukasza Bartoszyka za sprawą Krzysztofa Szymańskiego na szczęście jego strzał okazał się niecelny. Rozstrzygająca akcja całego meczu miała miejsce w 87 minucie. Wtedy to po nieudanym rzucie wolnym w wykonaniu piłkarzy Izolatora i interwencji tomaszowskich obrońców piłkę na własnej połowie przechwycił Krzysztof Zawiślak, który po efektownym przebiegnięciu niemal całego boiska będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem nie dał mu najmniejszych szans na skuteczną obronę. Piłkarze Izolatora do końca walczyli o choćby bramkę honorową, lecz tak jak podczas całego meczu brakowało im precyzji przy wykończeniu swoich groźnych akcji i ostatecznie zasłużone zwycięstwo przypadło piłkarzom Tomasovii.

 

Najbliższy mecz piłkarze Tomasovii rozegrają w sobotę 5 września w Jarosławiu, gdzie czeka ich spotkanie z miejscowym JKS.

 

Tomasovia – Izolator Boguchwała 2:0 (0:0)
bramki: Ivliev 77′, Krzysztof Zawiślak 87′

 

Tomasovia: Bartoszyk – Żurawski, Misztal, Joniec, Skiba – Mazurkiewicz (75′ Kłos), Paskiv (62′ Ivliev), Szuta (65′ Orzechowski), Raczkiewicz (61′ Ratyna), Baran – K. Zawiślak

 

Żółte kartki: Mazurkiewicz – Cupryś, Szymański

 

Sędziował: Łukasz Woliński (główny), Marek Mirosław, Karol Bocheńczyk (asystenci) – KS Lublin.

 

Widzów: 500