Gol Przemysława Orzechowskiego ozdobą meczu. Tomasovia – Huczwa Tyszowce 4:2

W sobotę o godz. 10:00 piłkarze Tomasovii rozegrali mecz kontrolny, gdzie w Lubyczy Królewskiej zmierzyli się oni z Huczwą Tyszowce. Pierwotnie to spotkanie miało zostać rozegrane na bocznym boisku tomaszowskiego stadionu, lecz opady deszczu sprawiły, że boisko nie nadawało się do gry.

Wczorajszy mecz kontrolny z Huczwą był zwieńczeniem obozu, na którym od poniedziałku przebywali gracze trenera Jacka Paszkiewicza, podczas którego nasi piłkarze trenowali nawet 4 razy dziennie. Od samego początku inicjatywa należała do Tomasovii, która w 15 minucie objęła prowadzenie po tym, jak faulowany w polu karnym był Paweł Mazurkiewicz, a Marcin Żurawski wykorzystał rzut karny. Tomaszowianie w tej części stworzyli sobie jeszcze kilka bardzo dobrych okazji bramkowych, lecz wykorzystali z nich tylko jeszcze jedną, kiedy to Tomasz Kłos trafił do bramki Huczwy.

Druga połowa rozpoczęła się dość niespodziewanie, ponieważ w 53 minucie były piłkarz i wychowanek Tomasovii Kamil Droździel zdobył gola kontaktowego dla Huczwy, która miała również okazję potem do wyrównania, jednak piłka po uderzeniu jednego z graczy minęła tomaszowską bramkę. Naszym graczom tak jak w pierwszej części nie brakowało okazji bramkowych Huczwę, choćby dwukrotnie po strzałach Ireneusza Barana i nowego piłkarza Nazara Melnychuka od utraty goli ratowała poprzeczka lub dobre interwencje testowanego bramkarza z Ukrainy, który pojawił się w zespole prowadzonym przez Jacka Iwanickiego po przerwie.

Kolejne gole padały w ostatnich dziesięciu minutach. Ozdobą tego meczu był bez wątpienia gol Przemysława Orzechowskiego z 80 minuty, który widząc wysuniętego nieco bramkarza z Tyszowiec silnym uderzeniem zdobył gola, po którym ręce składały się same do oklasków. Dwie minuty później niepotrzebny faul przed polem karnym popełnił Jan Oznański i Huczwa miała rzut wolny na 18 metrze. Jego wykonawcą okazał się Paweł Maliszewski, który oddał mocny strzał, po którym olbrzymi błąd popełnił przy piąstkowaniu Michał Goral i piłkarze Huczwy po raz drugi mogli cieszyć się z gola. Ostatnie słowo w tym meczu należało jednak do Tomasovii, a dokładniej do Nazara Melnychuka, który w 84 minucie ustalił wynik spotkania.

Kolejny mecz kontrolny piłkarze Tomasovii zagrają w środę z Lublinianką Lublin. Miejsce i godzina meczu zostaną ustalone jutro.

Galeria zdjęć – Kliknij TUTAJ!

Tomasovia – Huczwa Tyszowce 4:2 (2:0)

bramki: Żurawski 15′ (karny), Baran 23′, Orzechowski 80′, Melnuchyk 84′ – Droździel 53′, Maliszewski 82′

Tomasovia: Goral – Melnuchyk, Lasota, Konopa, Orzechowski – Mazurkiewicz, Śrótwa, Smoła, Baran – Kłos, Żurawski. Ponadto zagrali: Iwanicki, Oznański.