Efektowny awans do finału Pucharu Polski. Tomasovia – Hetman Zamość 5:0

W środę 23 września rozegrane zostały mecze półfinałowe Pucharu Polski na szczeblu okręgu Zamość. Piłkarze Tomasovii w walce o finał zmierzyli się na własnym boisku z Hetmanem Zamość, któremu to zespołowi nie wiedzie się zbytnio na III -ligowych boiskach, o czym świadczą zaledwie 2 punkty ugrane w 10 spotkaniach i ostatnie miejsce tabeli. Dlatego kibice naszego zespołu liczyli bardzo na ogranie outsidera III ligi i awans do najważniejszego meczu, czyli finału.

 

Piłkarze Tomasovii nie zawiedli swoich sympatyków i rozgromili Hetmana Zamość 5:0. W pierwszej połowie padł tylko jeden gol w 22 min. Sprytem wykazał się w tej sytuacji Patryk Dorosz, który wykorzystał nieporozumienie pomiędzy bramkarzem gości Grzegorzem Gibkim a obrońcą Piotrem Jamrożem, co skutkowało posłaniem piłki do pustej bramki. Zamościanie w tej części gry dwukrotnie zagrozili bramce Karola Krawczyka za sprawą byłego piłkarza naszego zespołu Wesleya Caina, ale zarówno przy uderzeniu głową, jak i chwilę później w sytuacji sam na sam z bramkarzem przestrzelił. Worek z bramkami rozwiązał się w drugiej części, w której tomaszowianie już zdecydowanie dominowali. Efektem tej przewagi był szybko zdobyty gol w 50 min przez Damiana Szutę. Na kolejnego gola tomaszowscy kibice musieli poczekać do 58 min, gdy w polu karnym faulowany był Karol Karólak. Jedenastki wprawdzie nie wykorzystał Arkadiusz Smoła, trafiając w poprzeczkę, ale do futbolówki dopadł Marcin Żurawski i było 3:0. To nie był jednak koniec goli. Kolejny padł w 74 min, gdy piłkę w pole karne na głowę Jakuba Szuty wrzucił Karol Karólak, golkiper gości Dawid Rosiak, który w przerwie zmienił Grzegorza Gibkiego, zdołał wprawdzie obronić jego uderzenie, ale przy dobitce był już bezradny. Ostatni gol padł w 82 min. Ireneusz Baran wrzucił piłkę w pole karne, gdzie kolejny błąd popełnił Piotr Jamroż ta spadła pod nogi Damiana Chmury, który nie miał najmniejszych problemów ze skierowaniem jej po raz piąty do bramki Hetmana. 

 

Tym samym podopieczni trenera Pawła Babiarza zagrają w meczu finałowym, który odbędzie się wiosną przyszłego roku. Rywalem będzie Pogoń „96” Łaszczówka, która sprawiła nie lada sensację, ogrywając Huczwę Tyszowce 2:1. 

 

Tomasovia – Hetman Zamość 5:0 (1:0)

bramki: Dorosz 22′, D.Szuta 50′, Żurawski 58′, J.Szuta 74′, Chmura 82′

 

Tomasovia: Krawczyk – Żurawski (66′ Pleskacz), Chmura, Zozulia (80′ Rojek), Baran – Smoła, Skiba, Chudyga, Karólak, D.Szuta (73′ Sałamacha) – Dorosz (60′ J.Szuta)

 

Żółte kartki: Skiba, D.Szuta, J.Szuta

 

Sędzia: Piotr Burak (główny), Paweł Tucki, Bartosz Barda (asystenci) –  OKS Zamość

 

Widzów: 300