Dobra forma strzelecka. Tomasovia – Omega 5:2

Dzisiaj na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Lubyczy Królewskiej piłkarze Tomasovii rozegrali swój piąty mecz kontrolny, gdzie za rywali mieli zespół występujący w IV lidze lubelskiej Omegę Stary Zamość. Niespodzianki nie było, bowiem tomaszowianie pewnie pokonali swoich rywali.

 

Od pierwszego gwizdka sędziego Tomasovia narzuciła rywalom swoje warunki gry i przez wysoki pressing zmuszała piłkarzy ze Starego Zamościa do błędów. Taki styl gry przyniósł bardzo szybko efekty, bo już w pierwszych dziesięciu minutach golkipera Omegi do kapitulacji zmusił Igor Paskiw.

Gdy mniej więcej kwadrans później rezultat po rzucie wolnym i dośrodkowaniu w pole karne przez Patryka Słotwińskiego podwyższył uderzeniem głową Marcin Żurawski wydawało się, iż nasz zespół odniesie łatwe i zdecydowane zwycięstwo. Niestety, szybko zdobyte dwa gole jakby zdekoncentrowały naszych piłkarzy, którzy zaczęli w drugiej części pierwszej połowy popełniać błędy. Natychmiast to wykorzystali przeciwnicy i po pół godzinie gry kontaktowego gola ładnym uderzeniem zdobył Dymytro Gunchenko.

Kilka minut po zdobytej bramce kontaktowej kilkuosobowa grupa kibiców Tomasovii znów oglądała gola, tyle że znów zdobytego przez piłkarzy trenera Krzysztofa Rysaka. Wszystko za sprawą Szymona Soleckiego, który przymierzył z rzutu wolnego i precyzyjnym uderzeniem tuż przy słupku doprowadził do wyrównania. Ostatnie słowo przed przerwą należało, jednak do tomaszowian, a dokładniej do Patryka Słotwińskiego, który po dwóch asystach i tylu samo zdobytych bramkach stał się „ojcem’ dzisiejszego zwycięstwa. Patryk tuż przed przerwą przymierzył z rzutu wolnego wprost w okienko bramki Omegi i bramkarz jedyne co mógł zrobić, to udać się po futbolówkę do swojej siatki.

W drugiej części gry na boisku w zespole Tomasovii pojawiło się kilku nowych piłkarzy w tym kilku juniorów. Nie przeszkodziło to, jednak „niebiesko-białym” w zdobyciu kolejnych goli. Po rzucie rożnym wykonywanym w 58 minucie przez Patryka Słotwińskiego znakomicie w polu karnym odnalazł się Arkadiusz Smoła i uderzeniem głową zdobył czwartego gola. Festiwal strzelecki zakończył Patryk Słotwiński, który wykorzystał rzut karny za faul na Ireneuszu Baranie. Nasi gracze nie będą mieli zbyt dużo czasu na odpoczynek, bo już w sobotę czeka ich sprawdzian podczas meczu z Motorem Lublin w Lublinie.

Tomasovia – Omega Stary Zamość 5:2 (3:2)
bramki: Słotwiński x2, Paskiw, Żurawski, Smoła – Gunchenko, Solecki

Tomasovia: Bartoszyk – Huzar, Joniec, Skiba, Słotwiński – Orzechowski, Paskiw, Raczkiewicz, Karwacki, Kozyra – Żurawski; Ponadto zagrali: Smoła, Nowak, Konopa, Szuta, Mazurkiewicz, Pisarczyk, Baran