Demonstracja siły. Tomasovia – POM-ISKRA Piotrowice 8:0

Pierwsze spotkanie w ramach grupy mistrzowskiej rozegrali piłkarze Tomasovii, którzy na własnym boisku podejmowali POM -ISKRA Piotrowice, którego trenerem jest dobrze znany w Tomaszowie Lubelskim z występów w „niebiesko-białych” barwach Daniel Koczon. Jego podopieczni w pierwszej fazie sezonu zajęli w swojej grupie IV ligi piąte miejsce z dorobkiem 33 punktów. Podczas wczorajszego starcia beniaminek rozgrywek nie miał jednak nic do powiedzenia na tomaszowskiej murawie, ponieważ mecz w wykonaniu podopiecznych trenera Pawła Babiarza był prawdziwym pokazem demonstracji siły, o czym świadczy końcowy rezultat.

 

Jednak jako pierwsi ku zaskoczeniu oglądających w internecie kibiców Tomasovii to goście stworzyli, jako pierwsi dwie groźne okazje, ale Karol Krawczyk udanie interweniował, po uderzeniach piłkarzy z Piotrowic  w 14 min oraz 18 min. Dwie minuty później groźnie było pod bramką zespołu z Piotrowic, lecz piłka po uderzeniu Patryka Dorosza nie znalazła drogi do bramki. Na pierwsze trafienie tomaszowian trzeba było poczekać do 28 min, a raczej na pomoc piłkarzy trenowanych przez trenera Koczona, ponieważ po uderzeniu Karola Karólaka pod własną bramką Szymon Duda interweniował tak pechowo, że skierował futbolówkę do własnej bramki. W pierwszej części gry padł jeszcze jeden gol w 41 min, po tym jak Damian Szuta zacentrował piłkę z lewego boku pola karnego na dalszy słupek, wprost na głowę swojego brata Jakuba i było 2:0. Prawdziwy worek z bramkami rozwiązał się jednak podczas drugiej części, gdzie padło ich w sumie 6 i wszystkie dla tomaszowian.

 

Już w 53 oraz 58 min dwukrotnie na listę strzelców wpisał się kapitan Tomasovii Damian Szuta i w tym momencie stało się jasne, że podopieczni trenera Koczona o punktach mogą zapomnieć, a jedyną niewiadomą pozostawały rozmiary porażki. Nasi piłkarze nie zamierzali poprzestawać na dotychczasowej zdobyczy bramkowej, chcąc wyraźnie zaznaczyć kto w tym meczu i lidze rządzi, więc zdobywali kolejne bramki, aż miło. W 63 min po kornerze wykonywanym przez Patryka Słotwińskiego na bramkę rywali uderzał Arkadiusz Smoła, ta odbiła się od Patryka Dorosza i wpadła do bramki piotrowiczan. Nadeszła 70 min i „niebiesko-biali” wykonywali kolejny rzut rożny, po którym skutecznie główkował Piotr Chodziutko, dla którego był to debiutancki gol w barwach Tomasovii.

Spiker zawodów sugerował, że po zapisie filmowym są wątpliwości, czy piłka nie odbiła się jeszcze od Damiana Szuty, ale zapis filmowy pokazuje wręcz zupełnie co innego, a mianowicie że było to czyste uderzenie naszego stopera. Zaledwie po dwóch minutach ten sam zawodnik mógł się cieszyć ze zdobycia drugiego gola w tym meczu. W 72 min po kornerze wykonywanym przez Rafała Kycko powstało zamieszanie w polu karnym przyjezdnych, po którym piłka trafiła pod nogi wspomnianego Piotra Chodziutko, który oddał skuteczny strzał. W drugiej połowie drużyna POM -u miała jedną sytuację na zdobycia przynajmniej honorowego gola, ale Paweł Adamczuk i Maciej Ostrowski nie znaleźli sposobu, na skutecznie interweniującego Karola Krawczyka. Piłkarskie powiedzenie mówi, że nie wykorzystane sytuacje lubią się mścić, o czym boleśnie przekonali się piłkarze z Piotrowic. Po tej niewykorzystanej sytuacji Tomasovia przeprowadziła akcję, po której Ireneusz Baran zacentrował futbolówkę na głowę Arkadiusza Smoły, a ten zupełnie niepilnowany na 5 metrze ustalił, jak się potem okazało końcowy rezultat meczu.

 

Rzecz jasna piłkarze Tomasovii nadal zasiadają w fotelu lidera, a ich przewaga nad drugim Huraganem Międzyrzec Podlaski wzrosła już do 18 punktów. Najbliższy mecz rozegrają w najbliższą sobotę w Lublinie, kiedy to o godz. 11:30 zmierzą się z Lublinianką.

 

 

Tomasovia – POM-ISKRA Piotrowice  8:0  (2:0)

bramki: Duda 28′ (samobójcza), J. Szuta 41′, D.Szuta 55′, 58′, Dorosz 63′, Chodziutko 70′,72′, Smoła 87′

 

Tomasovia: Krawczyk – Karólak (68′ Kycko), Chmura (65′ M.Żurawski), Chodziutko, Zozulia – Smoła, Słotwiński, A.Żurawski (68′ Pleskacz), Dorosz (73′ Baran), D.Szuta – J. Szuta (76′ Sałamacha)

 

Żółte kartki: Chodziutko, Słotwiński – Mietlicki

 

Sędzia: Przemysław Kasztelan (główny), Jarosław Jasina, Hubert Chmura (asystenci) –  OKS Zamość.

 

Widzów: Mecz bez udziału publiczności