Dali z siebie wszystko i wygrali po karnych. Tomasovia (juniorzy) – Pogoń „96” Łaszczówka 5:5 po dogr. 6:6 (karne:3:2)

W środowe popołudnie na głównej płycie stadionu OSiR w Tomaszowie Lubelskim rozegrany został mecz w ramach „Pucharu Starosty” , gdzie juniorzy starsi Tomasovii podejmowali Pogoń „96” Łaszczówka. Ten pojedynek zapowiadał się ciekawie, a to ze względu na trenera juniorów starszych Pawła Babiarza, który w poprzednim sezonie był trenerem klubu z Łaszczówki. Jednak , że będzie aż tak ciekawie i emocjonująco, że ten mecz na długo zapisze się w pamięci kibiców chyba tego nikt się nie spodziewał.

Pierwsi zagrożenie stworzyli piłkarze Pogoni, kiedy to ze środka boiska Łukasz Mruk kopnął piłkę w kierunku bramki, jednak w swojej „świątyni” czujny był golkiper Tomasovii Adam Fedyna, który przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Na pierwszego gola zgromadzeni kibice musieli poczekać kwadrans, kiedy to Bartosz Iwanicki zagrał piłkę do Wojciecha Gęborysa, a ten oddał znakomity strzał z woleja, po którym futbolówka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki Pogoni. To był początek gradu bramek, jakie zdobyły obydwa zespoły. Wzmocniona piłkarzami z zespołu seniorów Tomasovia podwyższyła wynik w 22 minucie, kiedy to Michał Skiba zagrał piłkę z prawego skrzydła w pole karne do Kacpra Nastałka, który nie miał kłopotów z trafieniem do siatki.

Wydawało się, że taki początek meczu zniechęci rywali do gry, lecz nic z tego, gdyż Pogoń potrafi grać w piłkę co pokazała w dalszej części meczu. W 27 minucie goście wykonywali rzut rożny i po dośrodkowaniu w pole karne najwyżej w nim wyskoczył Michał Rzeźnik, który uderzeniem głową zdobył gola kontaktowego. Przed przerwą padły w tym meczu jeszcze dwa gole. W 41 minucie dobra trójkowa akcja naszego zespołu pomiędzy Bartoszem Iwanickim, Wojciechem Gęborysem oraz Michałem Skibą i ten ostatni pozostawiony bez opieki obrońców nie miał problemów z posłaniem piłki do bramki drużyny z Łaszczówki. Goście nie zamierzali się poddawać i dwie minuty później po błędach obrońców Tomasovii zawodnik testowany zdobył drugiego gola dla przyjezdnych.

Druga połowa była równie ciekawa jak pierwsza i znów znakomicie rozpoczęła się dla podopiecznych Pawła Babiarza, którzy za sprawą Kacpra Nastałka podwyższyli w 50 minucie rezultat meczu. To jednak nie podcięło skrzydeł przeciwnikom, którzy nie mając nic do stracenia poza ewentualnymi kolejnymi golami postawili wszystko na jedną kartę. To przyniosło efekt w 62 minucie, kiedy to Marcin Kowalczuk zdobył kontaktowego gola, a także w 70 minucie, gdy do remisu doprowadził Piotr Gozdek, który pojawił się na boisku od początku drugiej połowy. Radość z wyrównania po stronie gości trwała tylko trzy minuty, ponieważ po golu Pawła Świątka tomaszowianie ponownie wyszli na prowadzenie. Niestety nie utrzymali oni tego prowadzenia do końca regulaminowego czasu gry, gdyż ładnym uderzeniem z rzutu wolnego wyrównał w 83 minucie Łukasz Mruk. Takim niecodziennym wynikiem można powiedzieć pasującym bardziej do hokeja niż do piłki nożnej zakończył się mecz w regulaminowym czasie gry. W dogrywce padły dwa gole po jednym dla każdego z zespołów. Najpierw w 102 minucie swojego drugiego gola w tym pojedynku zdobył Wojciech Gęborys, a następnie w 107 minucie wyrównał Łukasz Mruk.

Nadeszła wreszcie 115 minuta, kiedy to zespół Tomasovii został skrzywdzony przez trójkę sędziowską. Wszystko zaczęło się od dobrej akcji Pawła Piątkowskiego, który miał szansę wyjść na czystą pozycję, lecz został sfaulowany przez bramkarza Pogoni, za co ten potem obejrzał czerwoną kartkę. Tyle tylko, że nasz zawodnik zdołał zagrać jeszcze piłkę do przodu a będący za nim Paweł Świątek dopaść do futbolówki i skierować ją do siatki, ale ku zdumieniu publiczności został odgwizdany spalony, którego oczywiście być nie mogło.

Ostatecznie zwycięzcę wyłoniły rzuty karne, choć potrzebna była dodatkowa szósta seria i tutaj lepsi okazali się piłkarze Tomasovii, którzy w kolejnym meczu półfinałowym zmierzą się na własnym boisku ze Spartą Wożuczyn. O terminie meczu poinformujemy, gdy zostanie ustalony.

 

 

***

Tomasovia (juniorzy starsi)Pogoń „96” Łaszczówka 5:5 (3:2) Po dogrywce 6:6. Karne: 3:2

bramki: Gęborys 15′, 102′, Nastałek 22′, 50′, Skiba 41′, Świątek 73′ – Mruk 83′, 107′, Rzeźnik 27′, zawodnik testowany 43′, Kowalczuk 62′, Gozdek 70′