Czwarty bezbramkowy remis, czyli tradycja podtrzymana. Tomasovia – Chełmianka Chełm 0:0

Chełmianka Chełm 068

 

W środowe popołudnie już po raz piąty piłkarze Tomasovii rywalizowali o ligowe punkty w ramach sezonu 2015/16, gdzie na własnym boisku podejmowali Chełmiankę Chełm.

 

Dla piłkarzy Tomasovii drużyna z Chełma to bardzo niewygodny rywal, o czym świadczą statystyki, ponieważ na pięć rozegranych spotkań w ramach III ligi lubelsko-podkarpackiej w Tomaszowie Lubelskim ani razu nie udało się jeszcze odnieść zwycięstwa naszym piłkarzom nad Chełmianką. Nie udało się również wczoraj, gdyż po raz czwarty padł rezultat bezbramkowy.

 

Spotkanie nie było olśniewającym widowiskiem był to taki typowy mecz walki na nie najwyższym poziomie, a jak twierdzili niektórzy opuszczający stadion kibice był to nawet poziom IV ligi. Początek spotkania był spokojny obie drużyny jakby czuły zbyt duży respekt przed sobą i chciały wybadać możliwości przeciwnika. Tak naprawdę podczas pierwszej połowy były dwie akcje godne odnotowania po jeden dla każdej ze stron. Pierwsza z nich miała miejsce w 20 minucie za sprawą piłkarzy Chełmianki, kiedy to z 20 metrów uderzał Piotr Wójcik, ale udaną obroną popisał się Łukasz Bartoszyk i goście zyskali tylko rzut rożny. Dosłownie minutę później powinien być rzut karny dla Tomasovii po tym, jak piłkę w pole karne wstrzelił Michał Skiba, a ta trafiła w rękę Przemysława Kwiatkowskiego, lecz żaden z arbitrów (włączając w to bocznego) nie miał na tyle odwagi, by zadecydować o rzucie karnym. Jak wyjaśnił po meczu zapis filmowy i co przyznawali również przedstawiciele gości w tej sytuacji powinna być jedenastka.

 

Chełmianka Chełm 031

 

W drugiej połowie więcej z gry mieli piłkarze Chełmianki, którzy kilka razy skontrowali nasz zespół, który starał się atakować, ale robił to bez jakiegoś większego pomysłu. Najbliżej zdobycia bramki wśród naszych piłkarzy byli Paweł Mazurkiewicz, po którego dośrodkowaniu w pole karne piłka trafiła przypadkowo w zewnętrzną część słupka oraz Michał Skiba, którego strzał z 22 metrów minimalnie minął bramkę gości. Im bliżej było końca meczu tym bardziej akcje chełmian stawały się coraz bardziej niebezpieczne, jednak na szczęście po stronie rywali szwankowało ostatnie podanie otwierające drogę do bramki i mecz zakończył się bezbramkowym remisem, który nie zadowala żadnej ze stron. Po wczorajszym remisie piłkarze Tomasovii zajmują w ligowej tabeli ósmą lokatę, natomiast Chełmianka jest nadal 16.

 

Już w najbliższą niedzielę Tomasovia po raz drugi z rzędu zagra mecz na własnym boisku z Izolatorem Boguchwała i miejmy nadzieję, że zaprezentuje się zdecydowanie lepiej niż podczas środowego popołudnia co zaprocentuje wygranym meczem.

 

Tomasovia – Chełmianka Chełm 0:0

 

Tomasovia: Bartoszyk – Szuta (70′ Raczkiewicz), Misztal, Joniec, Skiba-Żurawski, Smoła, Baran, Orzechowski (56′ Mazurkiewicz) – Ivliev (75′ Paskiv), Zawiślak (80′ Ratyna)

 

Żółte kartki: Misztal, Baran, Mazurkiewicz, Smoła – Kwiatkowski, Bednarek, Grzywna

 

Sędzia: Wojciech Myć (główny), Michał Pastusiak, Łukasz Szczołko (asystenci) – KS Lublin

 

Widzów: 400