Nieoficjalna

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6

logo ReWizje Tomaszowskie

 

Nie da się nie odnieść wrażenia, że sezon 2016/2017 piłkarze Tomasovii rozpoczęli tak, jakby jechali samochodem z zaciągniętym hamulcem ręcznym. Ich niemiłosierne męki przerwało zwycięstwo w 7. kolejce z Polesiem Kock. Od tamtej pory „niebiesko-biali” tylko raz zremisowali, a wszystkie pozostałe mecze zakończyły się ich zwycięstwami.

 

 Do sezonu przygotowywał drużynę Jacek Paszkiewicz, ale po bardzo słabym początku sezonu 38-latek sam podał się do dymisji. We wspomnianym meczu z Polesiem drużynę poprowadził drugi trener, Paweł Babiarz, a na pojedynek ze Stalą Kraśnik motywował już Marek Sadowski, doskonale znany w lubelskim środowisku piłkarskim trener z bogatym, jak na lubelskie warunki, CV. Ciężko stwierdzić, dlaczego drużynie nie szło. Zaczęło się od falstartu z beniaminkiem, Kłosem Chełm 1:2 i choć potem Tomasovia efektownie pokonała rezerwy ekstraklasowego Górnika Łęczna 6:0, to i w kolejnych meczach nie szło jej już tak dobrze. Porażki w prestiżowych starciach z Hetmanem Zamość i Chełmianką Chełm oraz remisy z Victorią Żmudź i Unią Hrubieszów przelały czarę goryczy. Niektórzy, tak jak prezes Dionizy Hałasa twierdzili, że być może nastąpiło zmęczenie materiałem lub wystąpiły w drużynie sytuacje, o których nikt poza szatnią nie wie. To już jednak historia.

 

- Naprawdę ciężko powiedzieć, dlaczego mieliśmy taki słaby początek. Nie chcę oceniać trenera Paszkiewicza, bo przecież nas przygotowywał do sezonu, tak samo jemu, jak i nam zależało na jak najlepszych wynikach. Na pewno nie lekceważyliśmy przeciwników. Czasami tak bywa, że przychodzi nowy trener, nowa miotła, zespół lepiej reaguje, oddziałuje mentalność trenera i zawiązuje się "chemia" – przyznał pomocnik Tomasovii, Ireneusz Baran.

 

O wiele bardziej pozytywnie wyglądała dla „niebiesko-białych” druga część rundy jesiennej. Tomaszowianie zaliczyli efektowną serię ośmiu wygranych z rzędu, w tym ze Stalą Kraśnik 1:0 i zatrzymali się dopiero na Lewarcie Lubartów. W listopadzie pokonali kolejne dwa zespoły: Lubliniankę Lublin 2:1 oraz Kryształ Werbkowice 4:1, co oznaczało dla nich zdobycie 36 punktów. Nie pozwoliło im to na zajęcie chociażby trzeciego miejsca w tabeli, ale strata nie jest duża, bo wynosi ledwie dwa „oczka”.

 

- Nie czuję się cudotwórcą drużyny, ale z pewnością mam satysfakcję z tego, jak gra. To wynik pracy wielu trenerów, mamy przecież w składzie uzdolnioną młodzież, którą w grupach opiekowało się wielu szkoleniowców. Spojrzałem na drużynę świeżym okiem, oceniłem jej możliwości w grze defensywnej, ofensywnej. Postawiłem na atak i to poskutkowało. Przykład Piotrka Karwana pokazuje, że drużynie potrzeba wzorców, piłkarzy, od których mogliby się uczyć – przyznał trener Marek Sadowski.

 

Czy fakt, że jego podopieczni zaliczyli efektowną serię wygranych, to zasługa potencjalnie słabszych rywali w drugiej odsłonie rundy jesiennej?

 

- Być może coś w tym jest. Tomasovia miała ciężki początek, ale tak naprawdę przegrać można z każdym, nawet tym teoretycznie gorszym przeciwnikami. Liczy się odpowiednia koncentracja przed meczem, zaangażowanie chłopaków, znalezienie wspólnego języka i to wszystko u nas funkcjonowało. Są jeszcze pewne mankamenty, ale cały czas nad nimi pracujemy – zapewnił szkoleniowiec TKS-u.

 

Sadowski nie chce chwalić poszczególnych zawodników.

 

- Tworzymy zespół, szczególnie u siebie gramy fajną, widowiskową piłkę. To nie jest zasługa jednego czy dwóch graczy, to zasługa wszystkich. Nawet tych, którzy wchodzą z ławki rezerwowych. To bardzo ważne, bo wnoszą coś pozytywnego na boisku, nie zaniżają poziomu i to jest bardzo istotne.

 

Zimą nie należy spodziewać się dużych wzmocnień. Jak przyznaje sam opiekun tomaszowian, wzmocnieniami i to sporymi będzie obecność i gra Łukasza Bartoszyka i Marcina Żurawskiego. Być może szerzej do drużyny wprowadzą się niektórzy juniorzy. O wzmocnieniach z zewnątrz raczej nie ma mowy, chyba że pozyskamy kogoś z okolic, tak jak np. Karola Karólaka. Liczymy się z tym, że może nas ktoś opuścić, ale póki co nie mamy takich sygnałów. Nie chcemy też diametralnie zmieniać tej drużyny, zależy nam na zachowaniu jej trzonu – skomentował Sadowski.

Naprawdę żal słabej postawy w pierwszej części rundy, bo gdyby udało się zdobyć np. pięć punktów więcej, to w tym momencie bylibyśmy w całkowicie innej rzeczywistości. Być może byłaby szansa o powalczenie o awans do III ligi, a tak? Nie pozostaje nam nic innego, jak liczyć na zajęcie miejsca w pierwszej trójce ligi. Chełmianka i Hetman wydają się być poza zasięgiem kogokolwiek w tych rozgrywkach.

Tę opinię podziela Marek Sadowski, ale też nie do końca.

 

- Nie nastawiamy się na to, że prześcigniemy Chełmiankę, bo wydaje się to nierealne. Walczymy o zwycięstwo w każdym meczu, chcemy być jak najwyżej - odparł nieco dyplomatycznie.

 

Bardziej optymistycznie na przyszłą rundę patrzy Ireneusz Baran.

 

- Wszystko jest możliwe. To, że w tej rundzie się tak ułożyło, że Chełmianka w zasadzie nie traci punktów nie znaczy, że musi być tak również wiosną. Dojdą kartki, może jakieś kontuzje i może być różnie. Warto też pamiętać, że drużyny, które są obecnie w strefie spadkowej, będą walczyć dwa razy bardziej zaciekle. To właśnie wpływa na to, ze zawsze ta druga runda sezonu jest o wiele ciekawsza.

 

Warto zaznaczyć, że Tomasovia drugi rok z rzędu zagra w finale Pucharu Polski okręgu zamojskiego. Po pokonaniu Omegi Stary Zamość 3:1 i Łady 1945 Biłgoraj 4:2 po dogrywce, w decydującym starciu zmierzą się z Hetmanem Zamość.

Piłkarze Tomasovii będą trenować do 15 grudnia. W nowym, 2017 roku wznowią zajęcia 12 stycznia. W ramach przygotowań do rundy wiosennej planowane jest przeprowadzenie obozu dochodzeniowego na własnych obiektach.

Kamil Kmieć

 

 

 Wyniki Tomasovii w rundzie jesiennej sezonu 2016/2017 IV ligi:

 

Tomasovia – Kłos Chełm 1:2

Górnik II Łęczna – Tomasovia 0:6

Tomasovia – Hetman Zamość 2:3

Chełmianka Chełm – Tomasovia 5:1

Tomasovia – Victoria Żmudź 1:1

Unia Hrubieszów – Tomasovia 0:0

Tomasovia – Polesie Kock 2:1

Tomasovia – Stal Kraśnik 1:0

Powiślak Końskowola – Tomasovia 1:

Tomasovia – POM Iskra Piotrowice 4:1

Włodawianka Włodawa - Tomasovia 1:2

Tomasovia – Łada 1945 Biłgoraj 5:0

Lutnia Piszczac – Tomasovia 1:4

Tomasovia – LKS Milanów 8:1

Lewart Lubartów – Tomasovia 0:0

Tomasovia – Lublinianka Lublin 2:

Kryształ Werbkowice – Tomasovia 1:4

Wyniki Tomasovii w Pucharze Polski okręgu zamojskiego:

 

Omega Stary Zamość – Tomasovia 1:3

Łada 1945 Biłgoraj – Tomasovia 2:4

 

Strzelcy zespołu:

 

9–Nazar Melnyczyk, 8–Karol Karólak, 7– Krzysztof Zawiślak, 6– Ireneusz Baran, 4– Przemysław Orzechowski, 3– Tomasz Kłos, 2– Damian Szuta, Piotr Karwan, Michał Skiba, 1– Kamil Lasota, Maciej Wasyl, Wojciech Gęborys, Patryk Piwnicki (bramka samobójcza – POM Iskra Piotrowice).

 

Statystyka spotkań:

17 meczów: 11 zwycięstw, 3 remisy, 3 porażki; bilans bramkowy: 47-19.

 

Najwyższa wygrana:

Tomasovia – LKS Milanów8:1 (14. kolejka, 23 października).

 

Najwyższa porażka:

Chełmianka Chełm – Tomasovia 5:1 (4. kolejka, 21sierpnia).

 

Kadra Tomasovii (runda jesienna sezonu 2016/2017):* Patryk Rojek, Zenon Maksymiak, Wojciech Gęborys, Wołodymir Czujkow, Arkadiusz Smoła, Damian Misztal, Piotr Karwan, Michał Skiba, Maciej Wasyl, Paweł Piątkowski, Kamil Lasota, Tomasz Pisarczyk, Ireneusz Baran, Przemysław Orzechowski, Karol Karólak, Paweł Staszczak, Tomasz Raczkiewicz, Karol Śrótwa, Nazar Melnyczuk, Damian Szuta, Bartosz Iwanicki, Krzysztof Zawiślak, Tomasz Kłos.

* - pod uwagę brani zostali zawodnicy, którzy rozegrali w lidze lub Pucharze Polski przynajmniej 1 minutę

 

Tabela rundy jesiennej IV ligi lubelskiej sezonu 2016/2017:

 

L.p.     nazwa drużyny                       mecze punkty bramki

 

1.         Chełmianka Chełm                 17        46        55-10

2.        Hetman Zamość                     17        41        46-14

3.         Stal Kraśnik                           17        38        46-18

4.         Górnik II Łęczna                   17        38        40-22

5.         Tomasovia Tomaszów Lub 17        36        47-19

6.         Kryształ Werbkowice            17        29        26-22

7.         Lewart Lubartów                   17        28        23-19

8.         Włodawianka Włodawa        17        24        33-31

9.         Powiślak Końskowola           17        24        28-32

10.       Łada 1945 Biłgoraj                17        20        20-35

11.       Lublinianka Lublin                 17        19        23-25

12.       Kłos Chełm                          17        18        16-31

13.       Victoria Żmudź                      17        17        23-32

14.       Unia Hrubieszów                   17        15        16-25

15.       Polesie Kock                          17        14        33-50

16.       POM Iskra Piotrowice           17        14        17-34

17.       Lutnia Piszczac                      17        11        12-40

18.       LKS Milanów                        17        3          17-62

 

źr. Rewizje Tomaszowskie

 

Image and video hosting by TinyPic

Polub nas na Facebook'u

Obserwuj nas na Twitterze

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Wyszukiwarka