Nieoficjalna

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9

Kronika Tygodnia

Pierwszy zespół Tomasovii jest tuż za podium. Za to juniorzy starsi otwierają tabelę ligi wojewódzkiej. Gdy po raz ostatni rozmawialiśmy z trenerem juniorów Tomasovii, Pawłem Babiarzem, do końca rozgrywek były trzy kolejki, a jego zespół ciągle miał szanse na liderowanie w wojewódzkiej lidze juniorów.

– Chcemy wygrać do końca pozostałe spotkania i czekać na rozwój sytuacji, ponieważ pozostałe zespoły z czuba tabeli grają między sobą – zapowiadał opiekun piłkarzy.

 

Pierwszy z wymienionych warunków zależny był wyłącznie od formy piłkarzy, dlatego też Paweł Babiarz był w tym względzie pewny swego. I rzeczywiście, młodzi tomaszowianie w ostatnich kolejkach spisali się wybornie, pewnie inkasując komplet punktów. Najpierw rozbili w Parczewie Victorię 5:0, tydzień później wygrali 2:0 z Lewartem Lubartów, a rundę jesienną zakończyli zwycięstwem 3:0 w Janowie Lubelskim. O dziwo, jedynej ligowej porażki (2:3) doznała Tomasovia w wyjazdowym meczu z ósmą w tabeli Chełmianką. Pozostałe ekipy marzące o liderowaniu grały zaś między sobą. Górnik Łęczna przegrał z Widokiem Lublin 1:2, a Hetman Zamość w identycznym stosunku uległ Wiśle Puławy. Takie rozstrzygnięcia sprawiły, że juniorzy Tomasovii z dorobkiem 26 pkt. (bramki 30:10) przezimują na pozycji lidera. Za plecami mają sporą grupę pościgową, na czoło której wysforował się Górnik Łęczna (24 pkt.). 22 pkt. zgromadził Hetman Zamość, 21 Widok Lublin, a 20 Wisła Puławy. Trudno zatem nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że sprawa pierwszego miejsca rozstrzygnie się w rundzie rewanżowej.

 

– Po takiej rundzie mogę tylko się cieszyć, choć w przypadku moich zawodników po prostu jest to nagroda za ciężką pracę. Trenowaliśmy codziennie, a frekwencja na zajęciaach przez całą rundę była niemal stuprocentowa. Przy takim podejściu musieliśmy być w czołówce, a że udało się skończyć jako lider – tym większa satysfakcja – wyjaśnia Paweł Babiarz.– Moim zdaniem, o końcowym kształcie tabeli zadecydowały wpadki faworytów z zespołami teoretycznie słabszymi. Szkoleniowiec juniorów Tomasovii, zapytany o najmocniejszą stronę swego zespołu, podkreśla zespołowość. – Nie mamy gwiazd, ale brak nam też słabych ogniw. Kilku graczy jak Kacper Nastałek, Paweł Piątkowski, Bartosz Iwanicki, Karol Śrótwa ma za sobą mecze w pierwszej drużynie, co tylko potwierdza, że wszystko idzie zgodnie z planem. W klubie nie ma żadnego ciśnienia, że musimy koniecznie wygrać rozgrywki, a następnie bić się w barażach o centralną ligę juniorów. Dla nas zdecydowanie ważniejsze jest przygotowanie chłopaków do dorosłej piłki – mówi Babiarz.

 

Mimo że rozgrywki dopiero się zakończyły, plan zimowych przygotowań zespołu jest już gotowy.

 

– Zagramy sparingi z drużynami seniorów oraz juniorskimi z ligi centralnej. A co przyniesie wiosna, zobaczymy. Z pewnością będziemy na jej przywitanie odpowiednio przygotowani – zapewnia trener lidera.

 

tomt

 

źr. Kronika Tygodnia

 

Image and video hosting by TinyPic

Polub nas na Facebook'u

Obserwuj nas na Twitterze

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Wyszukiwarka